My Weblog: istanbul elektrikci uskudar elektrikci elektrikci usta elektrikci

Archiwum dla Październik 2010


Dyniowe kluseczki kładzione

Październik 19th, 2010 — 4:23pm

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

Dyniowe kluseczki kładzione

Miałam zamiar zrobić dziś gnocchi dyniowe, podobne do gnocchi szpinakowych ale moje puree dyniowe zawierało dużo soku i konsystencja ciasta nie pozwoliła mi na formowanie kulek. Zrobiłam zatem kluseczki kładzione:) Wyszły pyszne, aksamitnie delikatne!

Składniki:

  • 2/3 szklanki puree dyniowego*
  • 2/3 szklanki serka białego jak na sernik (użyłam serka „Mój Ulubiony” z Wielunia)
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej

Jajko roztrzepać, dodać pozostałe  składniki i dokładnie wymieszać. Zagotować wodę z łyżeczką soli. Nabierać ciasto łyżeczką (niezbyt dużo) i wkładać do wrzątku. Ciasto powinno być gęste lecz stosunkowo luźne, a łyżeczka jednorazowo zwilżona wodą – wtedy łatwo ciasto się od niej odklei. Po włożeniu do wrzątku kluski delikatnie zamieszać i gotować do wypłynięcia.

* mój sposób na przygotowanie puree z dyni opisałam przy placuszkach dyniowych

Komentarz » | Bez kategorii

Naleśniki mocno dyniowe

Październik 18th, 2010 — 8:40pm

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

Naleśniki mocno dyniowe - wersja ślimakowa

Dzisiaj proponuję dyniowe naleśniki wypełnione delikatnym, dyniowym, słodkim serkiem – danie naprawdę mocno dyniowe! Dlatego smaczne będzie tylko wtedy gdy uda nam się kupić smaczną dynię:)

Składniki na 10 naleśników:

  • 2 jajka
  • pół szklanki soku z dyni (z pieczenia)
  • łyżka rozdrobnionych uprażonych pestek dyni
  • szklanka mąki (ewentualnie  dosypać więcej do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta naleśnikowego)
  • szklanka mleka
  • szczypta soli
  • szczypta cynamonu
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 3 łyżki oleju (użyłam oleju z pestek winogron)

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować, mąkę dodawać na końcu do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta. Ja smażyłam naleśniki na suchej teflonowej patelni.

Składniki na nadzienie:

  • szklanka puree z dyni*
  • szklanka serka białego jak na sernik (użyłam serek „Mój Ulubiony” z Wielunia)
  • płaska łyżka miodu
  • 2 łyżki oleju lnianego (można pominąć)

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, posmarować naleśniki i zwinąć dowolnie, smacznego!

Mój sposób na puree dyniowe:  małą dynię myję kroję na pół i piekę w piekarniku tak, jak opisałam w przepisie na dyniowe placuszki. Gdy dynia jest większa robię podobnie, tylko kroję na więcej kawałków tak, by zmieściła się na blachę.

2 komentarze » | Bez kategorii

Naleśnikowe koreczki z czarną oliwką i mozarellą

Październik 13th, 2010 — 11:31pm

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

Naleśnikowe koreczki ze szpinakiem i czarną oliwką

Dziś kolejna wersja tego samego szpinakowego naleśnika, który zjada się wprost świetnie:)

Naleśniki przygotować jak w przepisie na Szpinakowe „paluchy” z mozarellą

Szpinak:

  • torebka mrożonego rozdrobnionego szpinaku
  • łyżka posiekanego świeżego koperku
  • łyżeczka posiekanej natki pietruszki
  • 3 ząbki czosnku
  • sól i pieprz
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

Szpinak rozmrozić, w miarę możliwości odlać wodę, włożyć do rondla. Dodać 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Odparować na wolnym ogniu, potem doprawić koperkiem, natką pietruszki gałką, solą i pieprzem.

Składniki na 8 naleśników:

  • 3 jajka
  • szklanka mleka
  • szczypta soli
  • szklanka mąki (mąkę należy dozować stopniowo do uzyskania średnio gęstego ciasta naleśnikowego)
  • 3 czubate łyżki szpinaku przygotowanego w sposób opisany powyżej.
  • 2 łyżki oleju

Naleśniki smażyłam na suchej patelni,  jeszcze ciepłe posypałam startą na tarce mozarellą i zwinęłam. Jak wystygły pokroiłam naleśniki na kawałki, przygotowałam kostki sera mozarelli, czarne oliwki i złożyłam koreczki:)

1 komentarz » | Bez kategorii

Spaghetti z pesto rosso i niewidzialną rybką

Październik 13th, 2010 — 12:45am

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

daj!

Ostatnio rozsmakowałam się w pesto:) Tym razem w roli głównej: Pesto Rosso!

Pesto Rosso zaczarowało rybkę! Sprawiło, że zniknęła gdzieś… ze smakiem:)

Składniki (na 4 porcje):

  • filet z dorsza (ok. 300g)
  • 50 g masła
  • 120 ml wytrawnego białego wina
  • kurkuma, pieprz, sól
  • 1 średnia ugotowana marchewka (z przypadku – z rosołu)
  • 190 g Pesto Rosso  (użyłam Pesto Baresa z Lidla)
  • pół szklanki płatków owsianych – błyskawicznych
  • świeża bazylia
  • makaron

Płatki błyskawiczne zalać wrzącą wodą (około 3/4 szklanki) i pozostawić na 15 minut by napęczniały.

Rybkę należy przygotować podobnie jak w przepisie na Złote talarki z dorsza w koperkowym sosie, tj.: do rondla wlać wino, dodać 2 szczypty kurkumy, masło, świeżo zmielony pieprz i sól. Gdy masło się rozpuści, włożyć dorsza gotować na średnim ogniu, aż  rybka będzie miękka. Wyjąć rybę a wywar redukować na wolnym ogniu aż zostanie około 2-3 łyżek gęstej maślano-rybnej emulsji.

Do maślano-rybnej emulsji dodać napęczniałe płatki owsiane, pesto, posiekaną świeżą bazylię, startą na drobnej tarce marchewkę i rozdrobnioną rybkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem do smaku, zagotować i…  gotowe:) Podawać z ulubionym makaronem:) – wygląda zupełnie jak…  spaghetti bolognese!

1 komentarz » | Bez kategorii

Szarlotka sypana, która robi się sama!

Październik 9th, 2010 — 11:26am
Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł

Szarlotka sypana, robi się sama!

To ciasto robi się samo – błyskawicznie i jest pyszne! Przepis mnie zaciekawił, ponieważ nie ma w nim jajek, ani ugniatania, ucierania czy ubijania. Można zrobić po cichutku, nawet o 23.00 gdy dzidzia słodko śpi.

Idealny dla zabieganej mamy… i zabieganego taty!

Przepis zmodyfikowałam nieco, ponieważ dostałam furę jabłek od mamy (czyli Babci Danusi), które koniecznie chciałam wykorzystać. Jabłka oczywiście były już obrane i pokrojone jak zwykle – idealne.

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej (można zrobić pół na pół z mąką razową)
  • 1 szklanka cukru (lub mniej, w zależności od słodkości jabłek)
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 1,5 czubatej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 kg jabłek, najlepiej kwaśnych
  • cynamonu lub przyprawa do szarlotki
  • 3/4 kostki masła (około 170 g)

Mąkę, cukier, kaszę i proszek wymieszać w misce. Do sypkich produktów można dodać mielone migdały lub orzechy:)

Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, zetrzeć na tarce o dużych oczkach. (Tak było w oryginalnym przepisie, ja stwierdziłam, że wrzucę duże kawałki jabłek). Spód tortownicy o średnicy 23 (użyłam tortownicy o średnicy 26) wyłożyć papierem do pieczenia (sam spód – jak? najlepiej przyciąć papier nożem tuż przy krawędzi). Boki wysmarować masłem.

Na dno formy wysypać jedną szklankę  suchych składników, na nie rozłożyć połowę jabłek (każdą warstwę jabłek można oprószyć delikatnie cynamonem, lub przyprawą do szarlotki). Następnie wysypać drugą część suchych składników, rozłożyć równomiernie resztę jabłek. Na wierzch wysypać ostatnią porcję suchych składników.

Masło zetrzeć na tarce o dużych oczkach i równomiernie rozłożyć na wierzchu ciasta. Ja starłam na plasterki – ważne by masło pokryło całość ciasta równomiernie. Masło najlepiej wcześniej dobrze schłodzić, np. przez 10 min w zamrażarce.

Włożyć do piekarnika rozgrzanego do temp. 180ºC . I wtedy ciasto zabiera się do roboty, przez 60-90 minut masło podczas pieczenia się topi i razem z sokiem z jabłek zespala wszystkie warstwy. Podczas pieczenia warto spód zabezpieczyć większą formą, lub blachą (np. położoną poziom niżej w piekarniku), ponieważ nadmiar soku lub tłuszczu może wydostać się z tortownicy.

Szarlotka jest baaardzo dobra, z wierzchu pysznie chrupiąca i chyba nie muszę pisać, że Igorek zajadał się nią z wielkim uśmiechem – nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia!

Smacznego :) Przepis pochodzi z mojewypieki.blox.pl

8 komentarze » | Bez kategorii

Do góry strony...